Reklama
Reklama

Policjant, który śmiertelnie postrzelił 21-latka w Koninie wraca do służby. Do tej pory nie został przesłuchany

fot. WTK

Policjanci nie zdradzają, w której jednostce funkcjonariusz będzie pełnił służbę ze względu na jego bezpieczeństwo.

W połowie listopada ubiegłego roku policjanci patrolujący osiedle przy ulicy Wyszyńskiego w Koninie zauważyli 3 osoby, które podejrzanie się zachowywały. Postanowili je wylegitymować. Wówczas jeden z mężczyzn miał zacząć uciekać. Według relacji policji podczas pościgu nastąpiła sytuacja, podczas której policjant był zmuszony użyć broni. Tragiczne zdarzenie cały czas jest wyjaśniane. Śledztwo opóźniło się ze względu na koronawirusa.

Interesujesz się zdrowym odżywianiem? Chcesz zostać dietetykiem? Nie zwlekaj! Rekrutacja trwa.
REKLAMA

Po 11 miesiącach przebywania na zwolnieniu lekarskim policjant wraca do pracy. Będzie podlegał zwierzchnictwu KWP w Poznaniu, ale służbę będzie pełnił w wyznaczonej jednostce. Nie możemy podać w której, ponieważ pod jego adresem były kierowane groźby karalne i chodzi o jego bezpieczeństwo w pracy - poinformował w rozmowie z PAP rzecznik prasowy konińskiej policji Sebastian Wiśniewski.

Jak już wcześniej informowaliśmy śledztwo monitoruje Rzecznik Praw Obywatelskich, który zwrócił się z prośbą o informacje w tej sprawie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu. Czynności wyjaśniające w przedmiotowej sprawie zostały zakończone. W ich wyniku ustalono, że badanie okoliczności i zasadności użycia broni palnej oparte na dostępnej dokumentacji służbowej nie wykazało na obecnym etapie, by policjant naruszył obowiązujące w tym zakresie przepisy prawa - odpisał insp. Piotr Mąka, wielkopolski komendant wojewódzki.

Policjanci dodają, że nie jest to koniec sprawy. Stwierdzenie prawidłowości lub nieprawidłowości w postępowaniu policjanta będzie możliwe dopiero po uzyskaniu materiałów z Prokuratury Regionalnej w Łodzi. Zgromadzony materiał dowodowy nie daje na obecnym etapie podstaw do sformułowania zarzutu, wskazującego na popełnienie przez policjanta przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzegania zasad etyki zawodowej. (...) Tym samym wszczęcie i prowadzenie dalszych czynności w ramach postępowania dyscyplinarnego - z uwagi na występowanie negatywnej przesłanki do jego wszczęcia, warunkuje prowadzenie niniejszych czynności wyłącznie w trybie art. 134 i ust. 4 ustawy o Policji i dążenie do uzyskania materiałów procesowych z prowadzonego śledztwa - informowali policjanci.

Funkcjonariusz nadal nie został przesłuchany. Prokurator nie zdecydował się także na przedstawienie mu jakiegokolwiek zarzutu. Uważa, że przesłuchiwanie go w charakterze świadka byłoby niecelowe i nieprofesjonalne. Zeznania nie mogłyby stanowić dowodu w sprawie, jeżeli dopiero po przesłuchaniu świadkowi przedstawiono by zarzuty - wyjaśnił PAP Krzysztof Bukowiecki z łódzkiej prokuratury i dodał, że najpierw na podstawie dowodów i ekspertyz musi zostać ustalony dokładny przebieg zdarzenia.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

19℃
8℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
9 km
Stan powietrza
PM2.5
23.22 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro